wtorek, 02 sierpnia 2011
środa, 08 czerwca 2011
Migawki ze Skanii/Skåne
Helsingborg - nabrzeże Helsingborg - widok na duński Helsingor Helsingborg- widok z twierdzy Gdzieś na drodze do Östra Kullabergs naturreservat Latarnia morska na Kulleberg I moje absolutnie ulubione: azjatycka dziewczynka na Kullaberg skale. Jednym z piękniejszych dzieci jakie widziałam.
poniedziałek, 06 czerwca 2011
Wycieczka na południe
Pewnego dnia wzięliśmy nasz jacht i popłynęliśmy w tropiki. Spotkaliśmy tam naszego "ulubionego" doktorka i człowieka wysokiego jak lampa uliczna. Pojeździliśmy włoskimi drogami. A na koniec skoczyliśmy na zakupy do Polski Zagadka: Skąd Podróżni wracali ?
niedziela, 15 maja 2011
Gdybym tkaczem był
![]() na imieniny taką tobie utkałbym tkaninę: W samym środku rozległe jezioro nad jeziorem gwiazd modrych kilkoro ![]() a na brzegu posępna olszyna. Na olszynie nieruchome ptaki a w zatoce zębate szczupaki. ![]() Księżyc, noc i gwarliwa trzcina... ![]() (oczywiście z Kroniki Olsztyńskiej K.I. Gałczyńskiego) Z miłości do szant...
postanowiłam zostać stworzeniem wodnym. No to co, że z lekka upośledzonym Najpierw trzeba było pływadło zawieźć nad wodę... ![]() A potem było tak: Pierwszy raz przy pełnym takielunku, Biorę ster i trzymam kurs na wiatr. I jest jak przy pierwszym pocałunku – W ustach sól, spienionej wody smak. O – ho, ho! Przechyły i przechyły! O – ho, ho! Za falą fala mknie! (ale fala!) O – ho, ho! Trzymajcie się dziewczyny! Ale wiatr, ósemka chyba dmie! ![]() ![]() Krople mgły, w tęczowym kropel pyle Tańczy jacht, po deskach spływa dzień. Jutro znów wypłynę, bo odkryłem Morze, jacht. żeglarską starą pieśń. O – ho, ho! Przechyły i przechyły! O – ho, ho! Za falą fala mknie! (o cholera!!) O – ho, ho! Puszczajcie się dziewczyny! Ale wiatr, ósemka chyba dmie!
wtorek, 10 maja 2011
Hunneberg i nie tylko
Było upalnie, zielono i kwieciście. A pod nogami zamiast bruku- piach, mech i trawa.
Z Hunneberg wracając zahaczyliśmy o Venersborg...
...i o Trollhattan, gdzie mąż obowiązkowo zawlókł mnie na śluzy widziane już sta razy.
wtorek, 19 kwietnia 2011
Plaster na rzeczywistość
Trzeba się wybrać za miasto. tam gdzie kończy się asfaltowa ścieżka. Popatrzeć z mostu na migoczącą rzekę i wypatrzeć zieloną mgłę na drzewach.
Przywitać się z przylaszczkami ... ... z rzeką ... i z żolnkilami. Znaleźć wymarzone miejsce na dom. I posłuchać co brzozy mówią szelestem. Posłuchać "jak bije olbrzymie, zielone serce przyrody" i położyć na serce "mech jak opatrunek". Potem już można wrócić...
wtorek, 22 lutego 2011
Szwecja w poprzek cz.2
Z lotniska już było blisko do Nyköping, ktre leży nad Batykiem. Więc pojechaliśmy pomachać braciom Słowianom... I spotkaliśmy zapomniany rower.
Nad morzem spodziewaliśmy się gór piasku, a nie śniegu, ale cóż...Zima.
Wzdychając do lata zawróciliśmy do domu.
I urokliwe jezioro...
A słońce zachodziło czerwono - znak, że czeka nas kolejny, mroźne dzień.
Szwecja w poprzek
Młody nie lubi latać do Polski przez Warszawę. Przez Gdańsk ostatnio są loty tylko z lotniska Skavsta koło Nyköping -270km od nas. Przy okazji odbierania go, zrobiliśmy sobie małą wycieczkę w poprzek Szwecji.
Asfalt był czarny, ale nam się zachciało bocznej drogi.
I odkryliśmy, że Göta Kanal i śluzy są nie tylko w Trollhättan.
Potem było jezioro Hjälmaren po którym mimo lodu kursuje prom - bo na wyspie Vinön ( ok. 4,5 km 2 powierzchni) mieszkaj ludzie.
Ale to nie był koniec atrakcji...
piątek, 07 stycznia 2011
|